ZK Wojkowice

Zbiór informacji mogących być przydatnymi, gdy trzeba się "przeprowadzić".

Postprzez syrna » 19 lis 2008, o 20:29

Nie wiem co to ejst poziom 5 ,ale właśnie się dowiedziałam, ze na Wojkowicach jest nowy dyrektor i wziął sie na ostro za przykrecanie śrubki. Ponoć masakra; w kantynie można wydać 50 zł!. I obcina wszystko, co sie da; znajomy koleś, który tam pomieszkuje stwierdził, że już napisał do sądu o zgodę na zmianę rezerwatu.
Czas - cichy zabójca bez wyroku.
Avatar użytkownika
syrna
 
Posty: 9949
Dołączył(a): 20 sty 2007, o 23:26
Lokalizacja: Będzin

Postprzez syrna » 14 gru 2008, o 16:55

no, niekoniecznie. Jeśli jest się na sankcji- to sąd, w dyspozycji któego się pozostaje jest organem decyzyjnym co do miejsca zamieszkania:)

na marinesie- staramy się wyrażać cenzuralnie:)
Czas - cichy zabójca bez wyroku.
Avatar użytkownika
syrna
 
Posty: 9949
Dołączył(a): 20 sty 2007, o 23:26
Lokalizacja: Będzin

Postprzez syrna » 18 gru 2008, o 21:27

Jest też i pawilon A¦, ten nowo wybudowany/oddany do uzytku.

No, według widzimisię to może i nie, ale jeśli sie ładnie uzasadni...a musiało być ładnie, skoro znajomek już na Radosze:)
Czas - cichy zabójca bez wyroku.
Avatar użytkownika
syrna
 
Posty: 9949
Dołączył(a): 20 sty 2007, o 23:26
Lokalizacja: Będzin

Postprzez DuskaZ » 18 mar 2009, o 22:49

myszuś,czy Ty dowiadywałaś się jak tam jest?Jeśli o mnie chodzi to ja bym się specjalnie nie cieszyła,ale to moje zdanie
Avatar użytkownika
DuskaZ
 

Postprzez syrna » 24 sie 2009, o 14:28

Wojkowice- A¦/ZK dla osadzonych z podgrupą P1,R1.
( w odróżnieniu od starego ZK, gdzie większosć ma P2, R2)

Dziś z pierwszej ręki- bo osbistej inspekcji: jak wyżej - dotyczy nowowybudowanego ZK/A¦.

Dojazd- od autobusu jakieś 1,5-2 km przez park. Samochodem- bezproblemowo. Wjezdża się jak na teren amerykańskiej bazy wojskowej- las, las i nagle ZK :)

Widzenia- alfabetycznie; przyjmowanie paczek żywnościowych: co dzień -w tygodniu; przyjmowanie np. książek, sprzetów: środy i piątki.

Na teren wpuszczają od 8.00- o tej są otwierane drzwi do poczekalni. Wypisane kartki wraz z dowodem- oddaje się, po wpisaniu do celóki- zwrot dowodu+ numerek szafki. Wejście "na zawołanie": za dowód i numerek- otrzymuje się kluczyk do szafki; bramka, i sala widzeń: rząd boksów (13).

Kantyna- zakupy art. żywnościowych -50 zł, +brak limitu na art. higieniczno-tytoniowe. Zakupy w trakcie widzenia, bywa, ze często w kolejce spędza się połowę czasu, bo nikt tego nie nadzoruje- na zasadzie chaosu. (przy czym widzenie nam chwilę przedłuzyli- nie wiem, czy to przypadek, czy norma).

Telefony: teoretycznie 2x w tygodniu, choć można się dogadać i częściej wyskoczyć na 2-3 minuty.
Łaźnia- raz w tygodniu, pod celą- zimna woda.
Po fazie -prądu brak; w ciągu dnia- wyłączenia sporadyczne.
¦wietlica, możliwośc gry w piłkę, kometkę- OK.

Obsługa- na pierwszy raz-bezproblemowa.

Generalnie Synek sobie chwali. Kwestia ogrzewania i warunków zimowych-??? (ewentualnie-w stosownym czasie)
Czas - cichy zabójca bez wyroku.
Avatar użytkownika
syrna
 
Posty: 9949
Dołączył(a): 20 sty 2007, o 23:26
Lokalizacja: Będzin

Postprzez bnjk » 24 sie 2009, o 15:42

I ile czekalaś?
Doczekana Anka :)
Avatar użytkownika
bnjk
 
Posty: 4396
Dołączył(a): 16 lut 2007, o 22:59

Postprzez syrna » 24 sie 2009, o 18:59

hmmm...ja pojechałąm bardzo wcześnie, bo zależało mi na tym, by wejsc na pierwszą turę- czyli byłam na miejscu kilka minut po 7.00 .Jak móiłąm- poczekalnię otwierają o 8.00 i to jest optymalny czas na przyjazd.

Czeka się, według relacji współczekajacych -różnie, zależy kto wpuszcza- jeden funkcjonariusz wpuszcza nawet gdy są 3-4 osoby; drugi czeka na komplet- i na tego dzis tarfiłam. Wchodziliśmy kilka minut po 9.00. Czyli, całkiem przyzwoicie:)
Czas - cichy zabójca bez wyroku.
Avatar użytkownika
syrna
 
Posty: 9949
Dołączył(a): 20 sty 2007, o 23:26
Lokalizacja: Będzin

Re: ZK Wojkowice

Postprzez syrna » 29 cze 2014, o 13:12

Odnowiłam znajomość z ZK Wojkowice.
Widzenia: niedziela, poniedziałek, wtorek- w niedzielę są tłumy (mnie się dziś udało, bo po pierwsze byłam na bramie przed 7.00; po drugie- to piata/ostatnia niedziela miesiąca i ludzie mają widzenia wykorzystane).

Przy zgłaszaniu widzenia, nie wypisuje się żadnych kartek; podaje się dowód osobisty oraz do kogo się idzie. Otrzymuje się numerek; w poczekalni jest toaleta, i kaloryfer ( poczekalnia duża, kaloryfer mały, więc w zimie temperatura będzie podobna do tej na dworze- tu nic sie nie zmieniło). Wywołują na widzenie numerkami; przechodzi się po kluczyki od szafki (numerek zgodny z numerem szafki), numerki wraz z dowodami zostają u SW; kontrola i spacer na salę widzeń. Kantyna w niedzielę jest czynna. O zaopatrzeniu napiszę jutro, bo dziś MM nie pozwolił mi na żadne zakupy:)
Jeśli kabiny są puste, to trzeba czekać na osadzonych, bo to oni są przyporządkowani do numerów poszczególnych kabin.

Standard- zakupy w kantynie w trakcie widzenia, a poczęstunek nie może być zabrany na celę.

Aha- przed zakładem byłam o 7.00; poczekalnię otworzono niedługo potem, koło 7.30 zaczęto wydawać numerki, a po 8.30 zaczęło się widzenie. Ale podobno różnie z tym bywa. Zależy od ilości osób odwiedzających oraz funkcjonariuszy. Niefajnie za to jest rozwiązane wychodzenie z widzenia- po wyjściu z kabiny, przed kantyną trzeba czekać aż wszystkie widzenia się skończą i dopiero przychodzi funkcjonariusz- jeśli ktoś ma dłuższe widzenie, to czekanie trochę trwa...na szczęście obok kantyny jest WC:)
Czas - cichy zabójca bez wyroku.
Avatar użytkownika
syrna
 
Posty: 9949
Dołączył(a): 20 sty 2007, o 23:26
Lokalizacja: Będzin


Powrót do Lecę w transport

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość